niedziela, 15 maja 2022

O wszystkim i o niczym : Niemożliwe a jednak prawdziwe


 Szczerze mówiąc nie wiem od czego mam zacząć ale pewne jest to że praktycznie już zapomniałem o tym blogu. W praktyce mój blog stał się martwy. Nie ukrywam że jestem nieco zszokowany kiedy zauważyłem że ostatni wpis na na takowym jest z 8 stycznia (!) ale jednak może uda się nieco ożywić ten blog? Od tamtego czasu zapomniałem praktycznie o swoim blogu i skupiłem się na zamieszczaniu treści na innych platformach gdzie jest znacznie bez porównania większa szansa ze ktoś się zainteresuje tym co publikuje. Przesiadywałem w międzyczasie na Deviant Art a jakiś czas temu założyłem konto na Instagramie by dzielić sie swoimi pasjami. Rok 2022 lekko mówiąc nas nie rozpieszcza ale już wystarczająco dużo albo nawet aż nadto zostało to zaznaczone w medialnym kociokwiku. W tym czasie miałem sam ze sobą albo raczej z własnymi słabościami i ograniczeniami sporo walki wewnętrznej.  Mimo iż mam do dyspozycji znacznie lepsze i szybsze platformy do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami to jednak pomyślałem że blog może się jeszcze na coś przydać tym bardziej że platformy o których wspomniałem mają swoje ograniczenia (zwłaszcza Instagram) jak długość opisu a jednak chciałbym napisać coś dłuższego od czasu do czasu. Krótka forma też nie jest niczym złym bo skłania też do skupienia się na konkretach i niezbędnym minimum .  Od już co najmniej dwóch osób usłyszałem żebym po prostu pisał dla siebie i traktował to jak coś w rodzaju pamiętnika i po przemyśleniu postanowiłem coś tam napisać.

niedziela, 2 stycznia 2022

Żbikowate Kino : Siedmiu Samurajów

 To będzie mój pierwszy wpis w nowy już roku 2022. Wraz z nadejściem następnego roku być może uda mi się pisać znacznie więcej mimo iż czuję ogromną niechęć z powodu liczby wyświetleń - która nie istnieje ( to chyba już stały wątek w moich postach). Ale nie o tym teraz bo chciałem po prostu opisać swoje wrażenia o słynnym , leciwym już filmie Siedmiu Samurajów Akiry Kurosawy. Zamysłem moich wpisów nie jest raczej pisanie recenzji ale po prostu opisanie moich wrażeń i tego co mi się najbardziej spodobało w danym filmie , książce i grze..  Na pewno każdy coś słyszał o tym wyżej wymioenionym  filmie ale zabawny jest fakt że... sporo o nim słyszałem ale nigdy nie miałem okazji obejrzeć , lecz w związku z moim urlopem w świąteczno-noworocznym czasie postanowiłem tę zaległość nadrobić. Zetknąłem się już wcześniej z niewątpliwym klasykiem westernów takim jak Siedmiu Wspaniałych i coś tam wiedziałem że scenariusz jest wzorowany na dziele Akiry Kurosawy. Muszę przyznać że jest to chyba najdłuższy film jaki oglądałem gdyż do tej pory najdłuższym filmem jaki oglądałem był wojenny klasyk Najdłuższy Dzień - (o operacji Overlord 6 czerwca 1944r. )Do obejrzenia tego filmu zainspirowała mnie gra na PlaySation4 Ghost Of Tsushima. Płyta z filmem zdążyła do mnie dotrzeć jeszcze przed Sylwestrem.Nieco dziwny ze mnie osobnik muszę przyznać - gdyż kupuję płyty DVD zamiast zwyczajnie ściągnąć z internetów albo obejrzeć sobie na cda.pl. Mam zresztą swoje powody dlaczego tak robię , które jeszcze być może opiszę innym razem. 

 


 

Akcja tego filmu ma miejsce w XVI feudalnej Japonii w czasach wojen domowych nazywanych w japońskiej historiografii i kulturze epoką Sengoku. Film przedstawia historię wieśniaków którzy co roku są nawiedzani przez bandytów , którzy grabią ich ciężko zebrane plony. Ci prości ludzie są całkowicie zdesperowani cierpiąc z powodu nędzy i głodu. Wspólnie naradzają się co mają w tej sytuacji począć i rezultacie idą po radę do najstarszego mieszkańca wioski i ten przypominając sobie pewną historię radzi by wynająć roninów (czyli samurajów bez pana) do obrony przed bandytami i na pierwszy rzut oka to rozwiązanie wydaje się być szalone gdyż ogołoconych ze wszystkiego chłopów zwyczajnie nie stać na wynajęcie i opłacenie takowych gdyż mogą zapewnić jedynie miskę posiłku i dach nad głową co jest niemalże niemożliwym zadaniem lecz mimo przeciwności odpowiedni do tego ludzie zostają znalezieni i rozpoczyna się właściwa akcja. Jest to przede wszystkim opowieść z której można sporo wynieść i kilka rzeczy przemyśleć. W tej klasycznej produkcji możemy odnaleźć nie tylko poważne i patetyczne wątki ale również stopniowo budowaną akcję jak i niekiedy komediowe elementy. Na pochwałę zasługuję główny wątek obrony słabszych i pokrzywdzonych. Mimo iż fabuła filmu jest osadzona w feudalnej Japonii i w innej kulturze to moim skromnym zdaniem jest tu sporo wątków bliskich chrześcijańskim wartościom przez co zapewne film mógł być przystępny dla reszty świata w tym i w moim osobistym przypadku.

 

W moim subiektywnym odczuciu ( a może słusznym?) współczesne wytwory kultury cierpią na pewną bolączkę nie mówiąc już o relatywizowaniu wartości. Mając styczność ze współczesną ''kulturą'' mam wrażenie że jest w niej zdecydowany brak oryginalnych pomysłów i mam wrażenie ''że wszystko już wymyślono'' patrząc na to jak powstają różnorakie remake'


i , rebooty , sequele , prequele lub coraz to nowsze nastawione na komercję i zarobek i co gorsza na poprawność polityczną filmy z uniwersum Marvela czy Gwiezdnych Wojen psujące wyrobioną przez lata markę. I właśnie to skłania mnie by zgłębiać się w dość leciwe produkcje kiedy jesteśmy zalewani dzisiaj ogromną ilością nowych ale niekoniecznie coś wnoszących produkcji. Zresztą współczesną popkulturę można streścić słowami utworu Luxtorpedy '' Umieram z pragnienia oni leją wodę woda sięga po szyje ja spragniony tonę..

czwartek, 30 grudnia 2021

Żbikowate Granie cz.2 : Ghost Of Tsushima

 Po ostatnim wpisie mam zamiar się podjąć niewielkiego wyzwania a mianowicie co dzień lub dwa dni pisać coś nowego na blogu gdyż regularność kuleje. I na bok już odkładam fakt że (prawie) nikt moich wypocin nie czyta. W tym poście zamierzam się wziąć już za konkret a mianowicie opisać moje wrażenia z gry na PS4 Ghost Of Tsushima. Zabawny jest fakt że tak jak i w przypadku kiedy wziąłem się za tytuł : Detroit Become Human pośrednio dałem się namówić przez serię : Ksiądz gra w grę na kanale You Tube Langusta na Palmie.  Ale mimo wszystko oglądając let's play i znając fabułę nie zniechęciło mnie to do tego by samemu główną fabułę przejść i samemu wypróbować tytuł. 

 


 

Wymieniona gra podobnie jak seria Uncharted jest exclusivem na Playstation (czyli tytułem dostępnym tylko i wyłącznie na określoną platformę) Tytuł ten ukazał się równocześnie na PS4 i PS5. Akcja gry dzieje się w XIII w. na japońskiej wyspie Cuszima w czasie mongolskiej inwazji. Od podboju wysp japońskich Mongołów dzieli już tylko właśnie wyspa Cuszima. Głównym bohaterem gry jest młody samuraj Jin Sakai. W czasie głównej bitwy na wybrzeżu gdzie atakują Mongołowie większość samurajów została wybita. Jin Sakai z czasem jest zmuszony porzucić wpajane mu od młodości reguły samurajskiego kodeksu ( choć wątpię żeby ten kodeks dotyczył najeźdźców) i podjąć mniej konwencjonalne metody walki takie jak atakowanie z ukrycia i  a z czasem zyskuje wśród miejscowej ludności przydomek ''Ducha'' i staje się bohaterem pogłosek a nawet legend a konflikt między Jinem a jego wujem narasta. Głównym antagonistą jest tutaj mongolski przywódca Khotun-Chan cechujący się przebiegłością , okrucieństwem , oraz tym że zna każdy ruch samurajów którzy są dla niego przewidywalni trzymając się sztywnych zasad. Główna fabuła jest świetnie poprowadzona i spotykamy kilka intrygujących postaci. Mi osobiście najbardziej spodobał się Kenji - handlarz sake który pakuje się w nieciekawe interesy a co za tym idzie musimy go często ratować z opresji a ten wątek wprowadza również dawkę humoru do dość poważnej fabuły. Kiedy ta gra się ukazała był krytykowany pomysł otwartego świata ale mi akurat ten zamysł się podoba a głównie z tego względu że zaatakowanie np. mongolskiego obozu nie jest skazane tylko na jeden sposób. Oprócz głównej osi fabuły możemy uświadczyć rozmaite zadania poboczne i opowieści z legend po których ukończeniu możemy mieć dostęp do dodatkowej broni , zbroi , czy umiejętności. Mamy także kilka rodzajów aktywności pobocznych które też inne bonusy - np. kąpiel w gorącym źródełku daje nam większy maksymalny poziom zdrowia , możemy też ułożyć haiku (krótki wiersz), lub odwiedzić kapliczki shinto które dają nam talizmany wzmacniające nieco atak lub obronę , stojak bambusowy na którym możemy wypróbować miecz w zręcznościowej minigrze. Mamy też liczne miejscówki (wioski i obozy)  które możemy odbić z rąk Mongołów.  Na uzbrojenie bohatera składa się nie tylko stara dobra katana i łuk ale także dodatkowa broń jak bomby prochowe , dymne , miotane , strzały zapalające i wybuchowe.

Ja obecnie już przeszedłem główną fabułę ale to nie znaczy ze już zakończyłem przygodę z Ghost Of Tsushima gdyż jeszcze sporo jest do zrobienia w tej grze i tak się składa że zakupiłem egzemplarz w wersji Director's Cut i został mi jeszcze do przejścia dodatek fabularny Wyspa Iki. i trochę miejscówek do wyzwolenia z rąk nieproszonych gości ze stepów. Jak dla mnie na plusie jest fakt że nie jest to gra RPG i nie ma przekombinowanego systemu rozwijania postaci czy też wytwarzania mikstur. Do tego zadziwiający jest fakt że tej gry nie stworzyli japońscy deweloperzy a amerykańskie studio Sucker Punch co jest zdecydowanie na plus gdy nie ma tutaj zbędnych udziwnień...

 Dodatkowym plusem jest jeszcze to że gra zachęciła mnie do dalszego zapoznania się japońską kulturą ;) Zresztą nie jest to pierwszy raz kiedy gra zachęca mnie do zgłębienia jakiegoś tematu bo podobnie miałem przy serii Uncharted kiedy zacząłem czytać o postaci korsarza Francisa Drake'a tak samo teraz nieco się zainteresowałem tematem samurajów i naszła mnie chęć by obejrzeć film Siedmiu Samurajów gdyż nigdy nie obejrzałem go w całości a swoją drogą mamy też w tej grze coś takiego jak ''Tryb Kurosawy'' czyli wizualny filtr dający efekt leciwego filmu. Skoro już trochę mnie kosztowała gra to nie pozostaje mi nic innego jak kończyć ten wpis i grać jak już ciężkie pieniądze mnie kosztowała ;)

środa, 29 grudnia 2021

O wszystkim i o niczym : Czyli co słychać?

 Tak się składa że od mojego ostatniego posta minął prawie miesiąc i nie napawa mnie to specjalnie dumą. Powinienem częściej pisać coś nowego i to zdecydowanie. Zabawny jest fakt że ostatnio więcej pisałem w komentarzach na blogu Mitoslavia podczas gdy Żbikowaty Blog nie widział nowego wpisu dość dawno. Postanowiłem tym samym dodać posta ot tak na szybko a co za tym powinno iść zamieścić coś nowego niebawem. Mimo iż (prawie) nie mam żadnych regularnych czytelników to przynajmniej postaram się wyrobić motywację do częstszego publikowania i wyrobić sobie przy tym pewną systematyczność..

 Serdecznie pozdrawiam!


piątek, 26 listopada 2021

Żbikowata Biblioteka : Nowe nabytki

Przyznaję że trochę mnie to zaniepokoiło a zarazem zmobilizowało kiedy zauważyłem że mój ostatni wpis jest z początku miesiąca. Ewidentnie powinienem znacznie częściej pisać nawet dla samej zasady by nie myśleć o głupotach. Ale jest już ktoś obserwujący mojego bloga (choć nie wiem czy nie jest to jakiś bot , spam, itp)  to już coś tam motywacji mam by pisać. Tym razem w Żbikowatej Bibliotece nie opiszę książki którą już czytałem ale moje nowe nabytki które obecnie czytam.


Marcin Ciszewski :Scenariusze filmowe oraz nowela  Porucznik Jamróz.

O wojennym cyklu Marcina Ciszewskiego gdzie cała fabuła obraca się wokół żołnierzy Pierwszego Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego uzbrojonego po zęby i mającego wyruszać na misję bojową do Afganistanu i na wskutek eksperymentalnej amerykańskiej niekonwencjonalnej broni zostaje przeniesiony w czasie do II wojny światowej już pisałem lecz tutaj się skupię na tym konkretnym tytule. Książka jest w pewnym sensie zbiorem pomysłów i szkiców i jak sam autor przyznał we wstępie jest to praca niedokończona. Świetnie mi się czytało scenariusz serialu na podstawie książki www.1939.com.pl ale bardzo szkoduję że praca nie została ukończona z tego względu że telewizja nie była zainteresowana dalszą współpracą z autorem i projekt został zarzucony. Na pewno na plus zasługują nieco zmienione , uproszczone ale i też świeższe wątki a także te które są nieco rozszerzone. Za to scenariusz na podstawie powieści Major już jest pełny i czyta się tak samo świetnie jak niedokończony scenariusz serialu. Jak dla mnie była to pewna rekompensata za niedosyt po przeczytaniu scenariusza serialu. Inną część książki zajmuje opowiadanie Porucznik Jamróz - które rozrosło się do wymiarów pełnoprawnej  powieści Kapitan Jamróz którą posiadam w swoim księgozbiorze i ją sobie przypominam :) 

Mimo iż moim (jakże subiektywnym) zdaniem scenariusze są niedokończone to jednak jest to ze strony autora bardzo miły gest w stronę czytelników że udostępnił swoje szkice i pomysły.

 


 

 

 


Gilbert Keith Chesterton: Ojciec Brown - Księga wszystkich spraw.

Ojciec Brown : Księga wszystkich spraw to kompilacja całej serii opowiadań G.K. Chestertona. Zastanawialiście się kiedyś skąd się wziął chociażby taki serial jak Ojciec Mateusz a jeszcze wcześniej włoski pierwowzór Don Matteo a jeszcze wcześniej amerykański serial Detektyw w sutannie? ( swoją drogą miał też i polski akcent gdzie jedną z głównych postaci która towarzyszy głównemu bohaterowi jest zakonnica o polskich korzeniach)Na pomysł postaci księdza detektywa wpadł właśnie G.K. Chesterton.  Ojciec Brown charakteryzuje się mimo niepozornego wyglądu zewnętrznego dosyć niesztampowym sposobem myślenia w dochodzeniu do prawdy i rozwiązywaniu bardzo złożonych zagadek kryminalnych. Istotnym wątkiem są też motywy wewnętrzne sprawcy ale Ojciec Brown również odkrywając  sprawcę i jego intencje nie  przekreśla jego szans na przebaczenie , miłosierdzie i odkupienie. Istnym majstersztykiem są tu bez dwóch zdań opisy scenerii w tle. Jako zbiór opowiadań można czytać wyrywkowo aczkolwiek ja czytam jedno po drugim po prostu jako odcinki serialu , który zresztą nawet na podstawie motywów z tej serii powstał wyprodukowany przez BBC , choć trudno mi stwierdzić na ile trzyma się książki bo widziałem tylko jakieś dwa odcinki ale widzę że akcję tam przenieśli do lat 50 XXw. a akcja pierwowzoru ma raczej miejsce w międzywojniu kiedy żył i tworzył G.K. Chesterton. Niezmiernie się ucieszyłem kiedy już zamówiona książka do mnie dotarła bo nie pamiętam kiedy ostatnio się wzbogaciłem w coś w solidnej twardej okładce ;) Poza tym już od dłuższego czasu miałem zamiar się zapoznać z tą serią.

 


 





poniedziałek, 1 listopada 2021

O wszystkim i o niczym : Wszyscy Święci Balują w Niebie...

 Świętym można zostać mając w ręku zarówno pastorał jak i miotłę...

                                                                                Papież Jan XXIII

 

 Czyli tak jak w tytule. Mimo iż pisanie tego bloga wydaje mi się dosyć niewdzięczne na tym etapie to absolutnie nie rezygnuje i mam zamiar coraz częściej pisać. Dzisiaj na Dzień Wszystkich Świętych życzę wszystkiego najlepszego! Niektórzy pewnie się zdziwią - No bo jak to? Przecież to Święto Zmarłych! Ha! Nic z tych rzeczy bo skoro mamy Wszystkich Świętych to oznacza że jest to wspomnienie wszystkich świętych patronów a co za tym idzie imieniny nas wszystkich! Oczywiście zaduma nad sensem życia na tym łez padole jest od czasu do czasu potrzebna ale ogólnie radujmy się! U nas w Polsce bywa często o tej porze szaro - buro co dodatkowo potęguje zadumę - choć jesień w tym roku jest pogoda i wczoraj też i był ładny dzionek ;)  Na ten dzień zamierzam się podzielić prostymi spostrzeżeniami  a mianowicie Święty nie znaczy idealny! Absolutnie! No normalnie mnie krew zalewa kiedy ludzie tkwią w takim dziwnym wyobrażeniu a i często stereotypowe 'tzw. moherowe babcie wręcz idealizują osoby beatyfikowane i kanonizowane ( Taki katolicyzm polsko-jasełkowy jak to nazwał Szymon który mówi z Youtuba). Faktem jest że wśród takich osób mamy ludzi którzy od dziecka wzrastali w gorliwości i tak dojrzewali do świętości lecz mamy także i takich ludzi co dosyć późno dojrzewali do świętości a wręcz byli nawróconymi grzesznikami i prześladowcami wiary - począwszy od św. Pawła Apostoła chociażby.


 

 

 

Niezależnie od czasu , miejsca, i naszej samej osoby jesteśmy powołani do świętości w taki czy inny sposób. Pytanie jest tylko takie czy zawsze na to wezwanie odpowiadamy. Ja jako wierzący i praktykujący mam niemały z tym problem bo zmagam się codziennie z własnymi słabościami i to dosyć dotkliwymi :(

Tak więc zrozumiałem że Święty to nie jest doskonały bo Święty w sam sobie jest tylko Bóg a my jesteśmy uświęceni właśnie do wzrastania w łasce a świętość otrzymujemy w darze. Na podsumowanie chciałbym przytoczyć pewien cytat:

Podndoszą się po upadku ... 

Czasem bywają dziećmi..

Potrafią być wdzięczni...

Umieją odpoczywać...

Dzielą się radością...

Akceptują siebie...

Myślą życzliwie...

Wiedzą , że potrzebują przebaczenia...

Czasem coś się nie udaje...

Myślą pozytywnie...

Nie ustają w drodze...

Nie noszą masek...

Znajdują Boga w swoim sercu...

 

Można powiedzieć ze jest to zamysł sam w sobie piękny w swojej zwyczajności. Dla zilustrowania tego posta użyłem dzieła : John Nava - The Communion Of Saints. Jest to tapiseria w jednym z kościołów w Los Angleles o ile dobrze pamiętam. Jak na dzisiejszą sztuką sakralną trzyma niezły poziom. Ładnie pokazuje czym jest tytułowe Świętych Obcowanie - gdyż oprócz znanych Świętych mamy także zupełnie anonimowych ludzi obok nich. Bardzo do mnie trafia przekaz tego dzieła. Można to odebrać na dwa sposoby : Że w Niebie znajdują się też święci nieznani i niekanonizowani oficjalnie a drugi sposób na jaki możemy zrozumieć przekaz jest łączność wspólnoty na Ziemi ze wspólnotą w Niebie ;)

 


 

 

 



sobota, 30 października 2021

Żbikowata Biblioteka : Wojenny cykl Marcina Ciszewskiego


Poprzedniego tygodnia miałem wolne od pracy. Urlop postanowiłem spędzić na czytaniu. Zastanawiałem się co mogę przeczytać w tym czasie. Zdecydowałem się na przypomnienie sobie cyklu wojennego autorstwa Marcina Ciszewskiego. Ten wpis nie jest raczej recenzją co jest dobre w tej serii i złe a po prostu opiszę moje wrażenia z tej serii książek. Z pierwszą częścią cyklu zetknąłem się gdzieś w roku 2008. Wtedy to namiętnie i intensywnie interesowałem się historią i militariami a zwłaszcza drugą wojną światową ze szczególnym uwzględnieniem udziału w tej wojnie Polaków. Oglądałem wtedy sporo filmów dokumentalnych w tym temacie i tak się wprawiłem że w niektórych filmach dokumentalnych byłem w stanie zauważyć błędy i nieścisłości w prezentowanych materiałach w tle. Na ten przykład w serii dokumentalnej produkcji brytyjskiej : Gladiatorzy Drugiej Wojny Światowej w odcinku poświęconym Polskim Siłom  Zbrojnym natknąłem się na rewelacje o polskiej kawalerii szarżującej na czołgach (!) i do tego w tle były prezentowane zdjęcia z niemieckiego filmu propagandowego Kampfgeschwader Lutzow który właśnie ten mit upowszechnił i do tego jeszcze zniekształcone mapy Polski... Ale dosyć dygresji w tym wpisie. Sam nie pamiętam jak dowiedziałem się o pierwszej z tego cyklu powieści www.1939.com.pl no wiem że w internecie ale dokładnie gdzie no to już nie pamiętam. Do tej pory byłem z powieściami na bakier gdyż nasza kochana polska szkoła skutecznie mnie do nich zraziła. Nie znaczy to że nic nie czytałem przedtem tyle że były to książki ''wiedzowe''. Kiedy wybrałem się z Pasłęka do pobliskiego Elbląga do Empiku i zaopatrzyłem się w tę książkę wchłonąłem ją w ciągu jednego popołudnia i to odnowiło mój dawno porzucony zapał do czytania. Pamiętam jak poznałem na YouTube niejakiego Mariusza z Łodzi który miał nick maniek78m. Był on podobnym świrem jak ja w tej tematyce aczkolwiek mieliśmy pewne różnice zdań i poglądów. Godzinami rozmawialiśmy na GG o tym jak mogła by przebiec kampania wrześniowa i snuliśmy różne alternatywne scenariusze. Nawet poleciłem mu tę książkę i ją też przeczytał tylko nie był usatysfakcjonowany zakończeniem i nie czytał już kontynuacji. Ale ja byłem innego zdania i na inne książki z tej serii czekałem i czytałem. W skład tego cyklu wojennego wchodzą tytuły:

 www.1939.com.pl - akcja się rozpoczyna w roku 2007. Na misję do Afganistanu ma zostać  wysłana uzbrojona po zęby jednostka Wojska Polskiego wyposażona w zmodernizowany do granic możliwości sprzęt lecz z ograniczoną liczebnością personelu i ciężkiego sprzętu z powodów budżetowych. Otrzymuje nazwę 1 Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego a na jej dowódcę zostaje mianowany główny bohater serii ppłk. Jerzy Grobicki , który raczej nie jest typem żołnierza i poważnie rozważa zakończenie kariery w wojsku. Do polskiej jednostki dołącza drużyna US Marines eskortująca tajemniczą ciężarówką z pokaźnym kontenerem. Sprawy dodatkowo komplikuje fakt że na czele oddziału Marines stoi jego była - Nancy Sanchez. Te tajemnicze urządzenie to nowa niekonwencjonalna broń nazywająca się MDS - Mobile Defence System , która ma za zadanie chronić polem siłowym żołnierzy na polu bitwy kiedy znajdują się pod ostrzałem. W czasie ćwiczeń na poligonie i oczekiwaniu na natychmiastowy rozkaz wyjazdu do Afganistanu ujawnia się inna niespodziewana funkcja tego systemu a mianowicie możliwość krótkich skoków ... w czasie aby dowódca mógł skorygować błędne decyzje i uniknąć strat. Odbywa się test futurystycznej niekonwencjonalnej broni a w tym czasie nadchodzi gwałtowna burza po czym następuje niekontrolowane uruchomienie skoku w czasie i przeniesienie w czasie batalionu uzbrojonego po zęby do czasów... kampanii wrześniowej. Żołnierze choć niechętnie pod naciskiem części oficerów postanawiają wziąć udział w walkach z Niemcami w trwającej właśnie Bitwie pod Mokrą współdziałając potem z Wołyńską Brygadą Kawalerii. Dodatkowo w tej książce pojawia się też wątek miłosny (związany z dawną miłością Jerzego Grobickiego) a także wątek kryminalny i zaskakujące wyjaśnienie co tak naprawdę spowodowało podróż w czasie. 




Major - choć chronologicznie toczy się po wydarzeniach z www.1939.com.pl to została wydana po kontynuacji wyżej wymienionej odsłony i opisuje wydarzenia pomiędzy nimi. Główny protagonista Jerzy Grobicki po zakończeniu walk w 1939r. przedostał się przez Rumunią a potem Francję do USA wraz z grupą zaufanych przyjaciół gdzie rozkręcili swój biznes. Na okupowanej polskiej ziemi pozostała znaczna większość żołnierzy z batalionu. Nowym dowódcą jednostki zostaje por. Wojtyński - dowódca oddziału komandosów z GROM-u znany z poprzedniej części.  Mając przewagę w postaci technologii i broni z przyszłości a przede wszystkim wiedzę na temat realiów okupacji i całej II wojny światowej rozpoczynają działalność konspiracyjno-partyzancką. Mają pewną niezależność w działaniu aczkolwiek należą ściśle do Armii. Krajowej. Akcja dzieje się w 1943r. kiedy Niemcy szykują akcję likwidacji warszawskiego getta i ''ostateczne rozwiązanie'' , jednocześnie niemieckie służby trafiają na trop jednego z zakonspirowanych obiektów  należących do ludzi pod dowództwem por. Wojtyńskiego gdzie odbywa się konspiracyjna produkcja broni i m.in. amunicji 5.56 mm z której korzystają karabiny Beryl. Sprawy się komplikują gdy dodatkowo wpada w ręce Gestapo jeden z naukowców - fizyków jądrowych  którzy obsługiwali MDS. Niemcy również przygotowują obławę tym samym zakłócając spotkanie i negocjacje gen. Grota - Roweckiego , por. Wojtyńskiego z przedstawicielami amerykańskiego wywiadu OSS w sprawie odzyskanie podzespołów MDS-a w i technologie z przyszłości w zamian za dostawy broni i zaopatrzenia i poparcie sprawy polskiej. Dodatkowo reaktor jądrowy który był zasilaniem MDS-a stanowi też łakomy kąsek dla sowieckiego wywiadu. Niemcy wiedzą o istnieniu przybyszów z przyszłości za sprawą zdrajcy w szeregach. Co ciekawe istniał pomysł na ekranizację i nawet powstało demo.

 

 

                        



 www.1944.waw.pl ta część jak nazwa wskazuje toczy się w roku 1944. Głowni bohaterowie znani z www.1939.com.pl na czele z ppłk. Jerzym Grobickim i kpt. Nancy Sanchez wyjechali po 1939r. do Stanów Zjednoczonych gdzie założyli własny interes. W okupowanej Polsce pozostała w tym czasie większość ocalałych żołnierzy batalionu którzy w konspiracji prowadzą dalej walkę przeciwko III Rzeszy korzystając z technologii która została po wrześniu 1939r. Okazuje się że powrót do 2007r. jest możliwy dzięki odtworzonemu oprogramowaniu. Do realizacji tego planu potrzebny jest tylko moduł w postaci emitera pola siłowego , który jest ukryty w jaskini w Górach Świętokrzyskich razem z resztkami ocalałych czołgów , transporterów i reszty pojazdów. Bohaterowie wracają do okupowanej Polski  i zostają zrzuceni na spadochronach. W Warszawie trwają w tym czasie przygotowania do rozpoczęcia powstania. Żołnierze batalionu zaś zabierają ocalały  ciężki sprzęt w postaci m.in. czołgów PT-91 Twardy i transporterów KTO Rosomak do Warszawy aby dzięki technicznej przewadze przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Armii Krajowej. W związku zaś z zaistniałą sytuacją Jerzy Grobicki musi ponownie wziąć udział w walce i razem z resztą bohaterów bierze udział w Powstaniu Warszawskim. Oprócz poruszenia poważnych tematów miejscami czerpie garściami z kultowej komedii wojennej Złoto Dla Zuchwałych



www.ru2012.pl - Jerzemu Grobickiemu i reszcie przyjaciół udaje się uruchomić odbudowany system i wrócić do przyszłości aczkolwiek zapada decyzja że wracają nie do 2007r. a do 2012r. Mimo upływu kilkudziesięciu lat od alternatywnej wersji wydarzeń przeszłość należy jak najbardziej do współczesności i znowu toczy się gra o podzespoły MDS-a. Bohaterom depcze po piętach amerykański wywiad, polskie CBŚ , rosyjscy agenci GRU , którzy usiłują za wszelką cenę zdobyć emiter , wybrać się do przeszłości wcześniej zdobywając broń jądrową i sprawić by ZSRR zdominował świat a finałowe starcie toczy się w owianym tajemnicą Bornem Sulinowie ( dawna baza wojsk radzieckich na terenie Polski). Do tego włącza sie z czasem trzecia strona w postaci... odziałów Waffen SS którzy też są łakomi na Wuderwaffe - w ciągu fabuły zostaje wyjaśnione w jaki sposób znaleźli się w 2012r... Wszystko wskazuje na to że sprawy zaszły zdecydowanie za daleko...



 Porucznik Jamróz - jest to nowela wydana na początku jako audiobook a potem pojawiła się w książce - również tego autora pt. Scenariusze Filmowe . Nie jestem na razie więcej w stanie o tym napisać gdyż nie miałem z tą częścią do czynienia ale zamierzam ten brak nadrobić...


 


 

Kapitan Jamróz - akcja tej części toczy się po wydarzeniach z www.1944.waw.pl. Po wyzwoleniu Warszawy i reszty kraju spod okupacji pojawia się nowe zagrożenie w postaci Sowietów a walka jeszcze nie dobiegła końca , Sowieci zaś z dnia na dzień umacniają wpływy komunizmu. Główni dowódcy batalionu naradzają się i postanawiają  powstrzymać ZSRR i osłabić ich wpływy i planują poważną operację...

www.afgan.com.pl - Akcja tej odsłony wojennego cyklu Marcina Ciszewskiego toczy się na misjo bojowej w Afganistanie. Współautorem jest Tadeusz Michrowski. Występują tam postacie znane wcześniej z poprzednich książek cyklu. Mimo iż moim zdaniem nie ma tak złożonej fabuły jak reszta cyklu to jednak fabułą i rozwojem akcji nie ustępuje innym częściom...