Minęło już trochę czasu odkąd nie zamieściłem czegoś nowego na blogu. Różnie z moimi chęciami bywa. Czas na następną drugą część serii ''Żbikowate Kino''. Tydzień temu obejrzałem a raczej przypomniałem sobie japońską produkcję z 2005r. pod tytułem ''Samurai Commando Misja 1549''. Miałem ten film w swojej kolekcji płyt DVD a że w niedzielę mam aż nadto czasu postanowiłem ten film sobie przypomnieć. Jest to film science-fiction połączony z filmem wojennym i filmem akcji. Nie ukrywam że często gustuję w książkach i filmach gdzie mamy główną fabułę skupiającą się na podróży w czasie , zmienianiu historii i w ogóle szerzej już pojętej historii alternatywnej . Film opowiada o oddziale współczesnego japońskiego wojska który w czasie eksperymentu związanego z aktywnością plam na Słońcu zostaje przeniesiony do XVI wiecznej Japonii w epoce Sengoku , czyli epoce wojen domowych pomiędzy klanami samurajów. Sam film jest remakiem starszej produkcji z 1979 r. gdzie zagrał znany japoński aktor Sony Chiba. Obiektywnie mówiąc obie te produkcje mają swoje plusy i minusy ale nie o tym będę się rozpisywać więc wróćmy do opisu fabuły:
Mija jakiś czas i okazuje się ze oddział który przeniósł się w czasie zaczął zmieniać historię co się objawiło w postaci czarnej dziury. Japońskie Siły Samoobrony zbudowały wokół tego terenu bazę wojskową by ukryć ten fakt. Do misji zostaje ponownie zmobilizowany jeden z żołnierzy który brał udział w tamtych ćwiczeniach. Okazuje się że jest wcielana w plan misja ratunkowa (później się okazuje że jest to misja by powstrzymać zbuntowany oddział mieszający w historii) w której specjalny oddział wojskowy będzie przeniesiony w czasie do 1549r.. i mają 74 godziny by przywrócić historię na właściwy tor...
Prawdę mówiąc nie znoszę pisząc i mówiąc o filmach zdradzać rozwój fabuły więc i tutaj się od tego powstrzymam bo jeśli ktoś kto to czyta nie słyszał o tym filmie i chciałby się z nim zapoznać nie chcę niczego psuć..
Możemy w filmie zobaczyć dosyć ciekawe rozwiązanie a mianowicie skąd wziąć w XVI wieku paliwo do pojazdów? Mamy pokazany patent gdzie w zamku będącym twierdzą zbuntowanego oddziały jest.. rafineria. Ale tylko jedna rzecz mi nie stykała w tym filmie - skąd zbuntowany oddział z przyszłości miał jeszcze amunicję do współczesnych karabinów? No ale jakby się przyczepić każdy prawie film ma pewne dziury fabularne...
Film w porównaniu do innych produkcji gdzie ''standardowy'' czas trwania to około 2 godzin trwa 88 minut. Akcja się buduje stopniowo i wprowadza napięcie. Sporo się dzieje w tym filmie ale w takim stopniu do ogarnięcia. Mógłbym tę produkcję polecić nie tylko tym którzy lubią watki podróży w czasie i mieszania w historii ale jeśli szukasz filmu przy którym możesz się odprężyć i chcesz trochę akcji jak najbardziej polecam. Do tego może też być niezłą odskocznią jeśli ciągle zdarza się Ci oglądać filmy jedynej słusznej produkcji (czyt. amerykańskiej)...

Arigato
OdpowiedzUsuńNa skutek nałożenia się pewnych okoliczności, o których szkoda pisać, od lat mam ten film na (zbierającej kurz) płycie, ale w sumie nigdy nie obejrzałem więcej niż dziesięć minut, a przynajmniej nie przypominam sobie.
OdpowiedzUsuń