Witam ponownie!
Doszły mnie słuchy że już mam pierwszego czytelnika bloga któremu dziękuję za zainteresowanie.
Tym razem będzie to pierwszy odcinek z serii Żbikowate granie. Zastanawiałem się czy nie nazwać tej serii ''Żbikowaty Gaming'' ale zrezygnowałem z tego pomysłu na nazwę gdyż osobiście nie jestem zwolennikiem wciskania na siłę angielskich słów do języka polskiego bo zaczyna się często robić z tego ''Polglisch'' niczym u Dżoany K. Tyle jeśli chodzi o wstęp. W pierwszym wspisie poświęconym grom komputerowym zamierzam napisać kilka słów o grze w którą ostatnio grałem.
Ta gra nosi tytuł : Detroit: Become Human. Od dłuższego czasu myślałem by samodzielnie zagrać w tę produkcję. Do zapoznania się z tą grą zachęcił mnie …. dominikanin : o. Adam Szustak w swojej serii Ksiądz gra w grę na kanale Langusta na Palmie .Zakonnik jest znany przede wszystkim ze swoich nieszablonowych pomysłów na You Tube a jego osoba budzi często skrajne opinię od przyklaskiwania po nazywanie go wręcz ''heretykiem''. Ale nie o tym tutaj będzie co o jego osobie myślę. Nie od tego jest ten post. Często możemy usłyszeć zwłaszcza od starszego pokolenia głosy krytyczne i pewne stereotypy nt. Graczy i gier komputerowych że to zło wcielone , pranie mózgu, uzależnianie, to przez te granie ta agresja u młodzieży itp.. Zresztą spora część durnych seriali w jedynych słusznych mediach typu TVP , TVN , Polsat itp. ''pomaga'' w takim postrzeganiu graczy. No może z wyjątkiem serialu ''Rodzina Zastępcza'' gdzie zostało to pokazane po prostu jako zwyczajna rozrywka młodszego pokolenia. Uważam osobiście że na obecnym etapie gry komputerowe stały się już pełnoprawnym wytworem kultury tak jak książki i filmy. Doskonałym wręcz dowodem na to jest właśnie gra : Detroit : Become Human. Akcja gry toczy się w niedalekiej przyszłości w mieście Detroit. Sztuczna inteligencja stała się bardzo powszechna zwłaszcza w postaci androidów wyglądających zupełnie jak ludzie. Androidy zastąpiły w wielu dziedzinach ludzi – zwłaszcza w niewdzięcznych pracach. W świecie przedstawionym taki android to prostu idealna darmowa siła robocza i do tego się nie męczy , nie narzeka i nie buntuje – ale do pewnego czasu. Historia w grze jest przedstawiona z perspektywy trzech bohaterów androidów. Pierwszy z nich to Connor : android który jest zaprogramowany do prowadzenia śledztw i pracy z policją. Poznajemy go na samym początku kiedy mamy za zadanie negocjować ze zbuntowanym androidem który wziął dziewczynkę jako zakładnika. Drugą postacią jest zaś Kara : android służący jako pomoc domowa w domu gdzie mamy bardzo nieciekawą i dramatyczną sytuację rodzinną a jej właściciel się znęca nad nią. Trzeci bohater to zaś Markus : poznajemy go jako opiekuna starszego schorowanego artysty który nazywa się Carl. Carl jest z kolei dla Markusa kimś w rodzaju mentora a z czasem nawet i przyszywanego ojca.
![]() |
| Connor - śledczy android |
Te trzy androidy znajdują się w
różnych okolicznościach. Ale łączy je pragnienie bycia
traktowanymi na równi z ludźmi. Ma miejsce coraz więcej W przedstawionym świecie androidy
które zaczeły się wymykać spod kontroli programu i odczuwać ludzkie emocje programu są nazywane
defektami i jest to traktowane po prostu jako błąd oprogramowania. Pierwszy z nich to android imieniem Connor zostaje przydzielony jako partner
do pracy z porucznikiem policji Hankiem Andersonem , który jest
bardzo uprzedzony do androidów i prowadzą dochodzenie w sprawie androidów które wymknęły się spod kontroli.Androidy zostały przez sporą część
społeczeństwa są wręcz znienawidzone z powodu zabierania ludziom
pracy a zaistniała sytuacja jeszcze eskaluje konflikt...
![]() |
| Kara - pomoc domowa |
Sama gra jest bardzo ale to bardzo rozbudowana. Ze względu na dość poważne a czasem brutalne sceny i wulgrany język ( w kontekście napiętych sytuacji) odradzam młodszym graczom. Stawia graczowi wybory natury etycznej które nie obędą się bez konsekwencji aż do samego końca fabuły. W zależności od obranej ścieżki historia może się potoczyć w zupełnie dwóch skrajnych kierunkach a podjęty sposób i obrane metody przełożą się na każdy wręcz szczegół fabuły.
![]() |
| Markus - przywódca ''defektów''. Od Ciebie zależy jakie podejmie działanie... |
W czasie gry naszło mnie sporo rozważań na temat ludzkiej natury. Mimo iż jest to gra sceience-fiction o androidach można wiele rzeczy odnieść do relacji międzyludzkich i naszego własnego życia. W głębi tej gry kryje się wątek poszukiwania człowieczeństwa i swojej własnej osoby. Pojawia się w tej grze sporo poważnych tematów takich jak poświęcenie dla innych , przyjaźń, wierność przekonaniom , zjednywanie sobie innych w słusznej sprawie, pokojowe lub siłowe dążenie do celu... Ja przechodząc tę produkcję podejmowałem takie wybory by obyło się z jak najmniejszymi szkodami (to nie znaczy że nie doskonałych rozwiązań) i pokojowe rozwiązanie w finale gry. Wybory ewidentnie nie należały do łatwych ale były warte podjęcia kiedy zobaczyłem co z tego wynikło w finale i byłem wzruszony bardziej niż przy jakimkolwiek filmie!
Jeśli jesteś graczem który szuka
dość ambitnych produkcji które prowokują do zadawania pytań to
jest właśnie dla Ciebie! Swoją drogą też mnie ciekawi jakby to
było gdyby sztuczna inteligencja zyskała samoświadomość i na ile
byłyby podobne do nas takie androidy by uznać je za inteligentne i
rozumne życie? Mimo wszystko dla mnie najważniejszy był wątek
poszukiwania człowieczeństwa i relacji z innymi mimo iż głównymi
bohaterami są androidy to jednak sporo rzeczy można przełożyć na
nasz rodzaj ludzki. Na koniec chciałbym jeszcze dodać swoją
drobną refleksję. Myślę ze spora część ludzi zachowuje się
jak z góry zaprogramowany android. A kiedy ktoś się zachowuje
wbrew jakimś utartym schematom czyli ''programowi'' jest uważany za
takiego właśnie ''defekta''. Oczywiście nie namawiam do jakże
modnego buntu przeciwko ogólnie przyjętym normom i wartościom –
zwłaszcza chrześcijańskim. Mam dosyć niepopularne
zainteresowania i poglądy więc niekiedy jestem takim'' defektem''.
Osobiście cierpię na pewien nałóg który niestety stał się dla
mnie czymś w rodzaju takiego programu mam nadzieję że a czasem się wyrwę z tego co we mnie nałóg ''zaprogramował.''..




Dzięki za wpis
OdpowiedzUsuńA ja dziękuję za pierwszy komentarz :)
Usuń