RWD-14 Czapla to polski samolot łącznikowy zwany także w terminologii lotnictwa wojskowego II RP także ''samolotem towarzyszącym'' czyli samolotem współpracy z armią lądową. RWD-14 był produkowany przez zakłady LWS - Lubelskie Wytwórnie Samolotów. Pierwszy lot prototypu odbył się w 1936 r. a produkcja seryjna trwała do 1939r. Projekt tej maszyny powstał w ramach zapotrzebowania na nowszy typ tego rodzaju maszyny który miałby zastąpić starzejące się samoloty Lublin R-XIII. Czapla miała być w zamyśle przejściowym typem w czasie gdy już pomyślano o nowoczesnej konstrukcji typu LWS-3 Mewa. Ze względu na to ze miał to być typ przejściowy wyprodukowano 65 szt. a w związku z planowanym wprowadzeniem następcy w postaci właśnie ''Mewy'' lotnictwo wojskowe już więcej zamówień nie składało. Samolot RWD-14 Czapla miał osiągi znacznie lepsze od Lublina R-XIII ale również Czapla zaczeła się starzeć i miała już za słabe osiągi w chwili wybuchu wojny. Istotnym faktem jest to że ta konstrukcja została pomyślana jak samolot krótkiego startu i lądowania. Ta maszyna posiadała również składane skrzydła co było praktyczne przy hangarowaniu. Planowany następca LWS-3 Mewa zdążył wejść do służby jedynie w kilku egzemplarzach kiedy nastał wybuch wojny. Bojowo użyto około 49-51 ''Czapli'' zaś 35 stracono w walce ; 11-14 egzemplarzy zostało ewakuowanych na tereny Rumunii a następnie przejęte przez siły rumuńskie. Pojedyncze sztuki wpadły w ręce Niemców i Sowietów.
- Dane Techniczne RWD-14B
- Napęd: silink gwiazdowy PZL G-1620B Mors o mocy 470 KM
- Prędkość Maks. : 247 km/h
- Rozpiętość skrzydeł : 11,9 m
- Długość : 9m
- Wysokość: 3m
- Pułap :5100 m
- Rozbieg: 140 m
- Prędkość wznoszenia 6m/s
- Uzbrojenie : 1 karabin maszynowy obserwatora wz.33 kal. 7,92 mm lub karabin maszynowy Vickers F kal. 7,7 mm
Na razie tyle jeśli chodzi o opis samolotu jaki mój model przedstawia. Swój model ''Czapli'' złożyłem z zestawy Mirage Hobby i jest to przepakowany model z ZTS Plastyk. Różne różniste modele ZTS Plastyk i ich przepaki mają to do siebie że odlewy w ramkach są zużyte do granic możliwości po ponad już 30 latach produkcji i nie są już tak dobre jak te pierwsze serie. Modele z ZTS są po prostu jak wino - im starsze tym lepsze a oryginalne formy z PRL-u z tzw. pierwszego tłoczenia osiągają niemałe sumy na wiadomym portalu aukcyjno-zakupowym. W moim modelu formy były bardzo ale to bardzo zajechane i ze sporą ilością nadlewek. Niektóre części skrupulatnie wyszpachlowałem i potraktowałem papierem ściernym. Niektóre drobne części nie nadawały się już do montażu więc część z nich wykonałem samodzielnie. Od siebie dodałem również figurki pilotów + tylny karabin maszynowy z modelarskiego złomu( pochodzi od starego Łosia - również z ZTS). Tego zestawu w postaci różnych róznistych przepakach nie polecam absolutnie początkującym(!) Jeśli masz za sobą pewne doświadczenie to na pewno coś uda Ci się z tego sklecić. Swoją drogą to trochę za wysokie podwodzie mi wyszło...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz