Ostatnio zaniedbałem regularne pisanie na blogu i inne zajęcia co zresztą się na mnie ostatnio srogo zemściło. Mam nadzieję że od tego wpisu zacznę nadrabiać zaległości i znajdę motywację by pisać mimo iż (prawie) nikt nie czyta moich wypocin. Gotowi na następną dawkę mojego zanudzania? No to zaczynamy!
W serii poświęconym moim modelom samolotów w skali 1/72 opiszę na początek krótką historię samolotu DH.82 Tiger Moth. Jest to brytyjski dwupłatowy samolot szkolny, którego pierwszy lot odbył się w 1931r. Miał mieszaną konstrukcję w której użyto metalu , drewna i płótna. Pierwszy zbudowany prototyp napędzany był niewielkim tłokowym silnikiem rzędowym De Havilland Gipsy III o mocy 120 KM a w seryjnych już egzemplarzach montowano silnik De Havilland Gypsy Major o mocy 130 KM a wariant z wyżej wymienionym silnikiem oznaczono jako Mk.II Produkcja seryjną uruchomiono w 1933r. i trwała do 1944r. Tiger Moth to niewątpliwie jeden z klasyków jeśli chodzi o brytyjskie konstrukcje. Ten dwumiejscowy dwupłatowiec był używany nie tylko przez brytyjski RAF ale także przez lotnictwo cywilne i siły powietrzne wielu innych krajów jak: Australia , Cejlon, Dania, Francja, Egipt, Grecja, Holandia , Indie, Kanada , Mozambik, Nowa Zelandia , Peru , Rodezja , Szwajcaria , Szwecja a także części zdobytych egzemplarzy była używana w Lufwaffe , służyły także w czasie hiszpańskiej wojny domowej zarówno po stronie republikanów jak i nacjonalistów. W Izraelu zaś stały się razem z polskimi RWD zalążkiem tamtejszych sił powietrznych. Jako samoloty pomocnicze również były w służbie amerykańskich dywizjonów stacjonujących na terenie Wielkiej Brytanii. Dosyć sporo egzemplarzy zdatnych do lotu zachowało się do dzisiaj i stanowią niemałą atrakcję na pokazach lotniczych.
Polscy lotnicy również mieli okazję zapoznać się z tą maszyną. Pojedynczy egzemplarz został zakupiony do testów w Instytucie Technicznym Lotnictwa tuż przed wybuchem wojny a polscy piloci którzy służyli w Anglii również odbywali szkolenia na tym typie samolotu. Przeszkolenie I stopnia przeszło 1665 polskich lotników szkoląc się zarówno w polskich jak i brytyjskich jednostkach szkolnych. Jako samoloty pomocnicze znajdowały się na wyposażeniu polskich dywizjonów : 300, 304, 309 i 315.
Tiger Moth od początku był projektowany jako samolot typowo szkolny i nie posiadał uzbrojenia. Jednak w obliczu zagrożenia niemiecką inwazją na Wyspy Brytyjskie podjęto próby zamontowania pod skrzydłami wyrzutników na niewielkie bomby. Na szczęście plany inwazji pod kryptonimem ''Lew Morski'' nie zostały zrealizowane przez siły III Rzeszy więc nie było konieczności ich użycia. W służbie RAF-u dotrwały aż do lat 60-tych kiedy już w lotnictwie zaczęła się na dobre nowa era - samolotów o napędzie odrzutowym...DANE TECHNICZNE:
- Jednostka napędowa: Silnik rzędowy De Havilland Gypsy Major o mocy 130 KM (96 kW)
- Załoga : 2 - pilot instruktor + uczeń
- Rozpiętość : 8,94 m
- Długość : 7,30 m
- Wysokość : 2,68 m
- Prędkość Maksymalna : 182 km/h
- Prędkość przelotowa : 145 km/h
- Pułap : 4200 m
- Zasięg : 485 km
Teraz przejdziemy do kilku słów na temat mojego modelu.
Swój model tej wdzięcznej maszyny złożyłem z zestawy brytyjskiej firmy Airfix. Tak jak wszystkie odświeżone modele w ich ofercie nie było się właściwie do czego przyczepić - oprócz jednej poważnej wpadki- nie wiem czy to tylko było w moim modelu czy zrobiłem coś źle. Mianowicie zastrzały łączące dolny i górny płat ( skrzydła dla niekumatych) były zdecydowanie za krótkie o około pół centymetra(!) Dziwne że trafiła się taka wtopa w modelu firmy która trzyma obecnie bardzo dobry poziom. Ale zaradziłem temu problemowi samodzielnie wykonując od podstaw pasujące zastrzały ze złomu modelarskiego. Reszta montażu oprócz tej poważnej wady była przyjemnością tak jak w przypadku innych obecnych modeli Airfixa. Malowanie wykonałem spoza pudełka dodając kalkomanie z zestawu Model Maker - dzięki czemu wykonałem maszynę z szachownicą na kadłubie. W przypadku brytyjskich maszyn z okresu II wojny światowej nie potrafię sobie odmówić opcji wykonania w barwach polskiej jednostki. Malowanie przedstawia samolot z 25 EFTS - z jednostki gdzie szkolenie odbywali Polacy.
