sobota, 31 lipca 2021

O wszystkim i o niczym [03]

 Poprzednio czyli wczoraj zamieściłem już wpis z tej serii ale mnie znowu naszło na następny gdyż chciałem się podzielić autorskim memem. Może z czasem poświęcę oddzielną serię na moje jakże subiektywne i specyficzne poczucie humoru zupełnie nie rozumiane wśród znajomych w liczbie około trzech - których jakiś cudem mam i którzy się czasem zlitują i czytają moje wypociny. Dlaczego do jasnej ciasnej mistrzostwa bejsbolowej ligi MLB w USA nazywają się World Series? Co za typowe hamburgerstwo! (choć w rzeczywistości hamburgery wymyślili niemieccy osadnicy). Przecież tam tylko grają zespoły z amerykańskiej ligi a nie z całego świata! No dobra - jeden chyba o ile dobrze kojarzę to Toronto Blue Jays (Kanada)- no to na upartego powinno się nazywać może North American Series? Ten mój subiektywny mem odzwierciedla to co szczerze myślę:


No dobra już w porząsiu! Takim ignorantem to nie jestem i wiem że istnieją mistrzostwa świata w baseballu i taka nazwa mogłaby jak najbardziej być , ale i tak dalej myślę że po kiego grzyba tak nazywać rozgrywki w obrębie jednego kraju ?( w sumie kiedyś natknąłem się na Międzynarodowe Mistrzostwa Polski)  Pewnie ktoś powie że tylko Amerykanie grają w baseball i nie mają z kim i daltego to tak nazwali. Otóż i tak i nie - bo baseball jest także popularny na Kubie , w Wenezueli , a także w Japonii (pod wpływem odbudowy po II wojnie światowej nadzorowanej przez Stany zjednoczone). Baseball był w USA grą nr.1 do lat 60 tych XXw. i kiedy telewizja stawała się coraz popularniejsza został przyćmiony przez futbol amerykański - dla mniej kumatych tłumaczę że to ta dziwna gra z jajowatą piłką i w kaskach i proszę absolutnie tego nie mylić z rugby.. W Polsce również istnieje liga baseballowa a pierwszy mecz w Polsce odbył się w latach 20 XXw. lecz regularna liga istnieje od 1985r.  Piszę o właśnie o tych zagadnieniach właśnie po to by nie brać memów jako jakąś prawdę w 100 procentach. Memy są współcześnie pewną formą satyry i humoru. Satyra generalnie ma to do siebie że w wyśmiewa i piętnuje  pewne rzeczy w sposób czesto przerysowany przez co nie mając szerszego spojrzenia na jakieś zagadnienie wydaje się nam że tak z tym jest. Tak więc piszę ku rozwadze tych co biorą memy jako 100% prawdę na temat jakiś zjawisk by z jakiś 25% prawdy nie robić 100%.  Prawdę mówiąc sam bym trochę spróbował gry w baseball - tylko nieco gdzieś dalej od zabudowań by komuś szyby nie rozbić...


piątek, 30 lipca 2021

O wszystkim i o niczym [02] - Wpis po przerwie.

 Ostatnimi czasy nie miałem chęci do zamieszczenia nowego posta. Różnie to bywało u mnie ostatnio. Często to było zwykłe lenistwo co zresztą mści się na mnie często w mojej wewnętrznej sferze. Poza tym było baaardzo gorąco przez co też nie bardzo mi się chciało siedzieć przy pececie, do tego dochodzi jeszcze remont w domu i też miałem nieco brudnej roboty do tego w pracy też trafiło się sporo do zrobienia pilnych robót. A i jeszcze też doszedł inny czynnik gdyż prawie uzależniłem się od pewnej gry którą zakupiłem na Steam - i często grałem do późna i byłem niewyspany. Uznałem że to nie ma na mnie dobrego wpływu i podjąłem bardzo radykalny krok permanentnie grę usuwając z mojego konta Steam (nie odinstalowyując tylko!) 0- czyli w myśl Ewangelii że jeśli ręka , noga czy oko jest powodem do grzechu należy ją odciąć - Oczywiście nie dosłownie lecz usuwając przyczynę zła... Temat na następnego posta jeszcze się znajdzie więc się zastanawiam jaką następną grę , książkę , film bądź któryś z moich modeli opisać - albo może zupełnie coś innego?


czwartek, 1 lipca 2021

O wszystkim i o niczym [01] Myślałem czy aby nie nagrywać czegoś na You Tube.

Już jakiś czas nie pisałem na blogu. Byłem totalnie zniechęcony patrząc na liczbę wyświetleń równą zero!

Mniej więcej moją reakcję może odzwierciedlić niewielki fragment komedii pt. UHF czyli polski tytuł : Ultrakrótkie.

Tak więc nic! Absolutnie nic! Nie wymagam oczywiście jakiejś wielkiej poczytności i żebym był jakąś gwiazdą blogowania a jak już będzie chociaż 5 osób czytać tego bloga regularnie to już będzie jakiś sukces ( o komentarzach to mogę pomarzyć na razie). Póki co najwyższą liczbę wyświetleń ma wpis na temat moich wrażeń z gry Detroit : Become Human czyli szałową liczbę 7 wyświetleń. A jakiś gość którego blog czytałem i miał 54 obserwujących narzekał ''czy ktoś to czyta ''?hehe! Przez co najmniej połowę tego tygodnia rozważałem pomysł na kanał na You Tube. Pobrałem nawet program do edycji wideo i zacząłem się go uczyć metodą prób i błędów - no ja oczywiście wiem że są to tego samouczki że Google do spółki z wyżej wymienionym medium społecznościowym nie gryzą ale wolę sam obczaić i się wprawić w obsłudze. Tak więc dzisiaj na początek zrobiłem prosty montaż w postaci audiowizualnego mema. Potem coś tam popróbowałem z nagrywaniem własnego głosu no i... no szkoda gadać. Mój głos na nagraniu brzmi co najmniej dziwnie. Dziwne uczucie słuchać własnego głosu na nagraniu. Jak usłyszałem to zapadłem się prawie pod ziemię z zażenowania .  Ten GIF poniżej ładnie odwzorowuje moją reakcję na swój własny głos. 

 

A może po prostu to wina starego mikrofonu który też nie jest z górnej półki? Ale coś mi się zdaje że nawet ultra mega hiper super extra mikrofon nie zmieni mojego dziwnego głosu. Więc uznałem że jednak blog to najbardziej optymalna dla mnie opcja by się dzielić swoimi zainteresowaniami i przemyśleniami. Poza tym przez te zdalne lekcje i pracę ceny tych sprzętów poszły do góry. Prawdę mówiąc nie chcę być nawet popularny ale byłoby mi miło jakby ktoś te moje wypociny czytał. A może to też jest spowodowane tym że jest po prostu lato i tylu ludzi nie siedzi na internecie co się wiąże z tym że są takie śmieszne wyniki? Mam również konto na portalu Deviant Art i też jak wrzucam tam coś nowego to naprawdę niewiele było odsłon , komentarzy i dodawania do ulubionych. Zapewne taka sama tendencja jest i tutaj. Zresztą You Tube i tak by się przpie... yyy przyczepił za przytoczenie jakiejś piosenki :(  A skoro mowa o piosence to czysta klasyka na podsumowanie posta...